Dlaczego goście nie tańczą na weselu? Patrzę na to trochę inaczej
Jest taki moment na weselu, który zna chyba każdy DJ.
Jeszcze kilka minut wcześniej parkiet był pełny. Ludzie śpiewali, tańczyli, ktoś machał rękami, ktoś inny właśnie złapał partnerkę i ruszył do tańca.
A potem nagle robi się luźniej.
Kilka osób zostaje.
Po chwili kolejni schodzą.
I wtedy ktoś z boku potrafi powiedzieć:
„Co się stało? Dlaczego oni nie tańczą?”
Przyznam szczerze – kiedyś pewnie sam bardziej przejmowałbym się pustym parkietem.
Dzisiaj patrzę na to inaczej.
Po prostu wiem, że pusty parkiet nie zawsze oznacza problem z muzyką.
Czasami problem rzeczywiście jest po stronie DJ-a. I trzeba umieć to zauważyć.
Ale czasami wszystko jest dokładnie tak, jak powinno być.
Nie patrzę tylko na to, ile osób jest na parkiecie
Dla mnie liczba osób na parkiecie to tylko jeden z sygnałów.
Dużo ważniejsze jest to, jak ci ludzie się zachowują.
Czy tańczą z energią?
Czy śpiewają?
Czy reagują na kolejne utwory?
Czy po zejściu z parkietu patrzą w jego stronę?
Czy po chwili wracają?
Bo można mieć na parkiecie trzydzieści osób i widzieć, że impreza naprawdę żyje. Można też mieć pięćdziesiąt osób, które stoją tylko dlatego, że akurat leci znany kawałek.
Dlatego podczas grania cały czas obserwuję salę.
Nie tylko konsolę przed sobą.
Czasami DJ sam sobie opróżnia parkiet
I to jest chyba jedna z ważniejszych rzeczy, których nauczyło mnie granie wesel.
DJ może bardzo łatwo przeszkodzić własnej imprezie.
Jak? Na przykład wtedy, kiedy za szybko zmienia muzykę.
Jeden kawałek dobrze działa, więc zamiast pozwolić ludziom się nim nacieszyć, za chwilę pojawia się zupełnie inny klimat.
Potem kolejny. I następny.
Nagle okazuje się, że każdy utwór może być dobry osobno, ale razem nie tworzą żadnej całości.
A ludzie na parkiecie to czują. Nie muszą wiedzieć, dlaczego.
Po prostu zaczynają schodzić.
Dlatego nie mam potrzeby zmieniać piosenki tylko dlatego, że „już leci”.
Jeżeli widzę, że parkiet działa, daję mu działać.
Nie każda dobra piosenka jest dobra w tym momencie
To jest rzecz, którą bardzo trudno wytłumaczyć komuś, kto patrzy tylko na playlistę.
Można mieć świetny utwór.
Taki, o którym wiem, że na wielu weselach robi robotę.
Ale jeżeli teraz nie pasuje do tego, co dzieje się na parkiecie, to go nie zagram.
I nie chodzi o to, że piosenka jest zła.
Po prostu nie jest dobra na ten moment.
DJ musi czasami odłożyć na bok własne upodobania.
To nie jest koncert DJ-a. To jest wesele Pary Młodej.
Najważniejsze jest to, co dzieje się przez kilka kolejnych utworów
Często słyszę pytanie:
„Jaki kawałek najlepiej rozkręca wesele?”
Nie znam takiego jednego utworu.
Gdyby istniał, wszyscy DJ-e graliby go na początku i problem byłby rozwiązany.
W praktyce ważniejsza jest cała muzyczna historia, którą buduję.
Jeden utwór prowadzi do następnego.
Kolejny daje trochę więcej energii a potem jeszcze trochę.
I nagle okazuje się, że ludzie, którzy pięć minut wcześniej siedzieli przy stole, zaczynają podchodzić pod parkiet.
Dlatego czasami nie szukam hitu co podniesie parkiet, lecz dobrego następnego kroku, właściwej drogi.
A co z prośbami gości?
Tutaj też nie ma jednej odpowiedzi.
Ktoś może podejść i poprosić o konkretny utwór.
Bardzo często go wysłuchuję i biorę tę propozycję pod uwagę.
Ale nie zawsze puszczam ją od razu.
Dlaczego?
Bo mogę mieć właśnie pełny parkiet i wiedzieć, że ten konkretny utwór kompletnie rozbije klimat a ludzie zaczną schodzić z parkietu.
Wtedy zamiast powiedzieć „nie”, mogę po prostu znaleźć dla tego właśnie konkretnego utworu, odpowiednio lepszy moment.
To jest właśnie różnica między odtwarzaniem piosenek a prowadzeniem imprezy.
Atrakcje też mają wpływ na parkiet
Jako DJ i konferansjer muszę pamiętać o jeszcze jednej rzeczy.
Jeżeli wyciągam ludzi na zabawę, konkurs czy inną atrakcję, to muszę umiejętnie z zabawy przejść z powrotem do muzyki i tańca by znów ruszyć z energią na parkiecie. I tutaj naprawdę liczy się doświadczenie.
Bo można zrobić świetną zabawę, a potem niepotrzebnie stracić impet i energię do dalszej zabawy.
Nie boję się chwil, kiedy parkiet pustoszeje
To może być trochę zaskakujące, ale naprawdę nie boję się pustego parkietu.
Oczywiście – jeżeli widzę, że coś wyraźnie nie działa, reaguję.
Ale nie będę robił nerwowych ruchów tylko dlatego, że przez chwilę tańczy mniej osób. Czasem ludzie potrzebują odpoczynku. Potrzebują porozmawiać a czasami chcą po prostu usiąść i odpocząć.
I bardzo często po takim krótkim oddechu wracają z jeszcze większą energią.
Dlatego nie próbuję przez całą noc utrzymywać wesela na jednym, maksymalnym poziomie. Impreza też musi mieć swój oddech.
Kiedy naprawdę zaczynam się zastanawiać, co zmienić?
Nie wtedy, kiedy parkiet na chwilę się przerzedzi.
Zaczynam się zastanawiać wtedy, kiedy widzę pewną tendencję.
Kolejny utwór – mniej osób. Następny – jeszcze mniej.
Ludzie zaczynają gasnąć i przestają reagować.
Wtedy wiem, że trzeba się zatrzymać i pomyśleć.
Może muzyka poszła w złym kierunku? A może tempo nie pasuje?
Może trzeba wrócić do klimatu sprzed kilku utworów?
A może problem wcale nie leży w muzyce?
I właśnie wtedy doświadczenie DJ-a jest najważniejsze.
Na konsloli nie ma przycisku: „PEŁNY PARKIET”, chociaż każdy DJ chciał by go mieć to niestety takiej funkcji nikt jeszcze nie wymyslił.
Szkoda. Sam chętnie bym go czasami użył. ;)
Najtrudniejsze jest czasami… niczego nie zepsuć
Im dłużej gram, tym bardziej doceniam tę zasadę.
Dobry DJ nie musi cały czas coś zmieniać.
Nie musi co chwilę zaskakiwać.
Nie musi pokazywać, ile ma muzyki na komputerze.
Czasami najlepszą decyzją jest po prostu zostawić ludziom to, co właśnie dobrze działa.
Nie przeszkadzać, nie kombinować, nie próbować być mądrzejszym od emocji jakie towarzyszą na parkiecie. Po prostu obserwować i tak trzymać.
Dlaczego goście nie tańczą na weselu?
Jeżeli miałbym odpowiedzieć jednym zdaniem, powiedziałbym:
Nie zawsze dlatego, że muzyka jest zła.
To prawda czasami problemem jest muzyka a czasami jej kolejność.
Czasami zbyt szybkie zmiany klimatu, czasami źle dobrany moment lub sposób prowadzenia imprezy.
A czasami nie ma żadnego problemu. Ludzie po prostu na chwilę zeszli z parkietu by się zregenerowć, odetchnać czy porozmawiać.
Dlatego nie wierzę w gotowe recepty typu:
„Puść ten utwór, a wszyscy zaczną tańczyć”.
Na jednym weselu ten trik zadziała a na drugim nie.
Bo każde wesele to inni ludzie, inne pokolenia, gusta i zupełnie inna energia.
I właśnie to jest w tym wszystkim najciekawsze.
Czego nauczyło mnie granie wesel?
Przede wszystkim tego, że nie da się prowadzić dobrego wesela z gotową instrukcją w ręku.
Można mieć doświadczenie, znać muzykę, mieć dobry sprzęt lecz trzeba to wszystko umieć wykorzystać. Kluczem jest obserwowanie ludzi i ich reakcji.
Po zagraniu ponad 220 wesel w swojej karierze wiem jedno:
parkiet sam potrafi powiedzieć DJ-owi bardzo dużo.
Trzeba tylko nauczyć się go obserwować i słuchać.
I chyba właśnie na tym polega moja praca.
Nie na tym, żeby przez całą noc puszczać kolejne piosenki.
Tylko na tym, żeby wiedzieć:
co zagrać, kiedy zagrać i co ważne – a kiedy niczego nie zmieniać.
FAQ
Dlaczego goście nie tańczą na weselu?
Powodów może być wiele. Czasami muzyka nie pasuje do grupy albo konkretnego momentu. Innym razem problemem jest zbyt szybka zmiana klimatu lub źle poprowadzony kolejny punkt imprezy. Czasami natomiast nie dzieje się nic złego – goście po prostu potrzebują odpocząć.
Czy istnieje jedna piosenka, która zawsze rozkręci parkiet?
Nie. Nie ma utworu, który zadziała na każdej grupie. Znacznie ważniejsze jest dopasowanie muzyki do ludzi, ich wieku, gustów i tego, co dzieje się w danym momencie na weselu.
Czy DJ powinien spełniać każdą prośbę gościa?
Warto słuchać próśb gości, ale nie każdą trzeba realizować natychmiast. Czasami lepiej zachować konkretny utwór na później, żeby nie zepsuć aktualnego klimatu na parkiecie.
Czy pusty parkiet oznacza, że wesele się nie udało?
Absolutnie nie. Parkiet nie musi być pełny przez całą noc. Ważniejsze jest to, czy ludzie wracają do tańca i czy impreza ma swój rytm.
Co DJ robi, kiedy parkiet zaczyna pustoszeć?
Najpierw obserwuję, co się dzieje. Patrzę na reakcje ludzi i przypominam sobie, jak reagowali na poprzednie utwory. Dopiero później podejmuję decyzję, czy zmienić muzykę, tempo albo klimat.
Czy DJ może przewidzieć, co spodoba się gościom?
Doświadczenie bardzo pomaga, ale nie da się przewidzieć wszystkiego. Każda grupa jest inna. Dlatego nawet najlepsza playlista nie zastąpi obserwowania ludzi podczas imprezy i reagowania w czasie rzeczywistym. Jeśli zastanawiasz się, dlaczego goście nie tańczą na weselu, nie martw się na zapas. Pusty parkiet nie zawsze oznacza problem.
Dowiedz się więcej o weselach. Na moim blogu regularnie zamieszczam ciekawe spostrzeżenia, porady i ciekawostki.
Jeżeli interesuje Cię temat pracy DJ-a i tego, jak wygląda prowadzenie wesela od środka, warto zajrzeć również do moich innych wpisów. Poniżej kilka przykładowych tematów::
✔️Zabawy weselne 👇
✔️Jak podchodzę do próśb muzycznych gości 👇
✔️Jak wygląda współpraca z DJ-em przed weselem 👇
✔️DJ i konferansjer w jednej osobie 👇


Komentarze