top of page

Gdybyśmy wiedzieli wcześniej…” – DJ z Wrocławia zdradza prawdę, którą czytam na forach żalących się Par po swoim weselu

  • 20 sty
  • 3 minut(y) czytania

Zaktualizowano: 5 dni temu

Takie przemyślenia regularnie można przeczyta w Internecie, słychać na targach ślubnych, w rozmowach branżowych, a czasem prywatnie:

„Gdybyśmy wiedzieli wcześniej, że to tak działa" „Nikt nam tego nie powiedział przed weselem…” „Myśleliśmy, że to samo się potoczy…”

I za każdym razem wiem jedno – to nie są historie o „złych weselach”.

To są historie o braku wiedzy, która mogła zmienić wszystko.

Ja mam tę przewagę, że widzę setki imprez. Słyszę kulisy. Znam mechanikę parkietu i wiem, jak cienka jest granica między:

  • „Było w porządku” a

  • „To było najlepsze wesele na jakim byliśmy”.


Co naprawdę kryje się za słowami „Gdybyśmy wiedzieli wcześniej…”

Najczęściej chodzi o rzeczy pozornie drobne:

  • że pierwsze 30 minut po obiedzie jest kluczowe,

  • że zbyt długie przerwy zabijają rytm imprezy,

  • że goście potrzebują prowadzenia, nie tylko muzyki,

  • że plan to jedno, a żywa impreza to drugie,

  • że DJ to nie „safa grająca, nie człowiek od puszczania piosenek”.

Pary często zakładają, że:

„Jak będzie dobra muzyka, to samo się rozkręci.”

A potem słyszę historie typu:

  • „Goście długo nie chcieli wyjść na parkiet…”

  • „Coś się nie kleiło na początku…”

  • „Nie wiedzieliśmy, kiedy zrobić pierwszy taniec…”

  • „Nikt nie spiął tego w całość…”

I tu powinna pojawić się prawdziwa rola DJ-a.


Stawiam tezę jako DJ z Wrocławia – że nie tylko muzyka się liczy, ale emocję o które trzeba powalczyć!

Dobry DJ to nie „operator playlisty”. To ktoś, kto:

  • czyta salę w czasie rzeczywistym,

  • wie, kiedy przyspieszyć, a kiedy zwolnić,

  • potrafi zebrać ludzi z krzeseł,

  • buduje napięcie i energię,

  • pilnuje, żeby wesele płynęło, a nie rwie się na kawałki.

W wielu historiach, które słyszę, problemem nie była muzyka. Problemem był brak prowadzenia.

Nikt nie przejął steru. Nikt nie spiął momentów. Nikt nie zadbał o rytm wieczoru.

A wesele – wbrew pozorom – samo się nie prowadzi.

To trochę jak z podróżą: możesz mieć świetny samochód (sala, jedzenie, dekoracje),ale bez kierowcy nie pojedziesz.

Najczęstsze „Gdybyśmy wiedzieli wcześniej…” jakie słyszę

Z rozmów z innymi Parami, z branży, z gośćmi:

  • „Nie wiedzieliśmy, że DJ powinien też prowadzić.”

  • „Myśleliśmy, że plan wesela wystarczy.”

  • „Nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak ważny jest początek imprezy.”

  • „Nikt nam nie powiedział, że parkiet trzeba rozruszać, a nie tylko włączyć muzykę.”

  • „Gdybyśmy wiedzieli, zadalibyśmy inne pytania przy wyborze DJ-a.”

I właśnie dlatego na mojej stronie znajdziesz artykuły takie jak:

👉 Jak wygląda praca DJ-a na weselu – krok po kroku od wejścia po oczepiny


Bo wesele to nie zbiór punktów w harmonogramie. To emocjonalna podróż, którą ktoś musi poprowadzić od początku do końca.


Jak uniknąć własnego „Gdybyśmy wiedzieli wcześniej…”

Zamiast liczyć na szczęście, warto:

  • zapytać DJ-a jak prowadzi imprezę,

  • dowiedzieć się, jak reaguje na zastój na parkiecie,

  • sprawdzić, czy potrafi pracować z mikrofonem,

  • zobaczyć, czy myśli o weselu jak o całości, a nie liście utworów,

  • upewnić się, że nie zostawi Was „samych z planem”.

Bo po weselu nie da się już cofnąć czasu.


Zadbaj, by Twoje wesele nie kończyło się tym zdaniem

„Gdybyśmy wiedzieli wcześniej…”

Jeśli chcesz, by Twoje wesele:

  • miało rytm,

  • emocje,

  • naturalny flow,

  • parkiet pełen ludzi,

  • i prowadzenie bez sztuczności,

porozmawiaj z kimś, kto patrzy na imprezę całościowo.

🎧 Jako DJ z Wrocławia wiem, że najlepsze wesela nie dzieją się „same”. One są prowadzone, czytane i reżyserowane w czasie rzeczywistym.

Sprawdź, jak może wyglądać Twoja impreza:

Zrób wszystko, by po Twoim weselu jedynym zdaniem, które usłyszysz, było:

„To było dokładnie tak, jak chcieliśmy. A nawet lepiej.”
DJ z Wrocławia
Wiedza nie boli!


Komentarze

Oceniono na 0 z 5 gwiazdek.
Nie ma jeszcze ocen

Oceń
bottom of page