DJ po imprezie – czyli człowiek od zadań specjalnych
Impreza się skończyła.
Muzyka wyłączona. Światła zgaszone. Goście powoli znikają.
Czyli DJ po imprezie może już odpocząć?
No… właśnie niekoniecznie. 😎
Koniec imprezy? Dla DJ-a jeszcze nie.
Teoretycznie ostatni utwór został zagrany, mikrofon odłożony, a parkiet pusty.
W praktyce właśnie wtedy zaczyna się druga część pracy.
Pakowanie sprzętu, przewody, statywy, mikrofony, światła, konsoleta…
I nagle pojawia się:
„Sławek, możesz jeszcze na chwilę?”
Oczywiście.
Bo „na chwilę” podczas imprezy ma bardzo szeroką definicję. 😂
DJ po imprezie ma wiele talentów
Po kilkuset imprezach człowiek zaczyna zdobywać umiejętności, których nie przewidziano w żadnej szkole dla DJ-ów.
Na przykład:
DJ + logistyk „Gdzie to teraz odnieść?”
DJ + technik „Dlaczego ten kabel nie działa?”
DJ + fotograf „Sławek, zrobisz nam jeszcze jedno zdjęcie?”
Jedno zdjęcie oczywiście oznacza co najmniej siedem.
DJ + detektyw „Widział ktoś mój telefon?”
I oczywiście:
DJ + negocjator „A może jeszcze jedną piosenkę?”
Sprzęt już prawie spakowany. Kable zwinięte. Kurtka założona.
Ale ktoś patrzy tym charakterystycznym wzrokiem…
I już wiem.
Będzie jeszcze jedna prośba. 😂
Najdziwniejsze prośby pojawiają się właśnie wtedy
Co ciekawe, im późniejsza godzina, tym ciekawsze pomysły.
W trakcie imprezy wszystko jest jeszcze przewidywalne.
Ale kiedy parkiet pustoszeje, pojawiają się pytania z kategorii:
„A możesz zrobić zdjęcie całej ekipie?”
„A pamiętasz, taki fajny utwór co leciał godzinę temu - kto go gra?”
„Nie widziałeś mojej torebki?”
„Msz może ładowarkę do iPhona?”
„A masz może…?”
I tu następuje chwila ciszy.
Bo nie wiadomo, co będzie dalej. 😂
Po tylu latach wiem jednak jedno: lepiej być przygotowanym na wszystko.
Czy DJ naprawdę kończy pracę po ostatnim utworze?
Nie do końca.
Dobry DJ powinien obserwować nie tylko parkiet, ale całą imprezę.
Wie, kiedy trzeba coś przyspieszyć. Wie, kiedy odpuścić. Wie, kiedy podać mikrofon. Wie, kiedy nie przeszkadzać.
A czasami wie również, że zanim odjedzie, trzeba jeszcze komuś pomóc ogarnąć sytuację.
I właśnie dlatego praca DJ-a to dla mnie coś więcej niż tylko odtwarzanie muzyki.
Muzyka to dopiero część tej pracy
Przez lata grania imprez nauczyłem się, że sprzęt można spakować.
Playlistę można przygotować.
Światła można ustawić.
Ale ludzi i sytuacji nie da się przewidzieć.
Każda impreza jest trochę inna.
Inni ludzie. Inne emocje. Inne oczekiwania. Inny parkiet.
I właśnie dlatego nie lubię traktować DJ-ki jak odtwarzania gotowej playlisty.
Jeżeli chcesz zobaczyć, czym zajmuję się podczas wesel, imprez i innych wydarzeń we Wrocławiu i okolicach, zajrzyj tutaj: 👉DJ Wrocław – S2GRA
A potem… czas do domu
W końcu wszystko spakowane.
Sprzęt w samochodzie.
Ostatnie „dzięki, Sławek!”.
Drzwi zamknięte.
Silnik odpalony.
I wtedy pojawia się najważniejsza myśl:
„Dobra. Następna impreza kiedy?” 😎
Bo chyba właśnie to jest najlepsze w tej pracy.
Nie sam moment, kiedy zaczyna grać muzyka.
Tylko cała historia, która dzieje się przed, w trakcie i długo po ostatnim utworze.
A jeśli po imprezie zostanie jeszcze jakieś zadanie specjalne?
Spokojnie.
DJ S2GRA – to nie tylko człowiek od muzyki ale od wszystkiego po trochu.🎧
Bo S2GRA jak trzeba usuwa ciąże i krawaty wiąże - dodatkowo z wielką klasą świadczy usługi Sado Maso. 😂
Oczywiście… dwóch ostatnich punktów nie ma w oficjalnym cenniku. 😎


Komentarze