Jeszcze kilka lat temu taka wizja dla wielu osób brzmiała jak scenariusz nierealny. Wesele bez dzieci? Bez tradycyjnej wódki na stołach? Bez toastów co godzinę?
Dziś coraz więcej Par Młodych mówi o tym głośno — i co ciekawe, dyskusje pod takimi tematami w mediach społecznościowych potrafią mieć tysiące komentarzy. Jedni piszą, że to „koniec prawdziwych wesel”, inni odpowiadają: „wreszcie można bawić się po swojemu”.