Bardzo często – słyszę od przyszłych Par Młodych, które bawiły się na weselu u przyjaciół lub rodziny podobne historie: „Wszystko było super… ale były takie dziwne momenty ciszy.”„ Goście nie wiedzieli, co się dzieje.” „Parkiet jakby nagle zgasł.” -Czemu tak, o co chodzi?
Te rozmowy powtarzają się zaskakująco często. Niezależnie od sali, budżetu czy liczby gości. I niemal zawsze dotyczą jednego: chwil, w których nikt nie przejął kontroli nad przebiegiem imprezy.
Już wyjaśnia